Zwolnienia w Polsce stały się codziennością

Zwolnienia w Polsce stały się codziennością

Zwolnienia w Polsce stały się codziennością z powodu wzrostu kosztów produkcji i spowolnienia w strefie euro. Są one przyczynami grupowych zwolnień w miejscach pracy. Prawo i Sprawiedliwość od dłuższego czasu podnosiło minimalne wynagrodzenie. Co moim zdaniem ma na celu zwiększenie dochodów z tytułu składek, ale równocześnie prowadzi do wzrostu kosztów. W rezultacie ci, którym miało się pomóc, tracą pracę.

Czytaj dalej „Zwolnienia w Polsce stały się codziennością”

Żołnierz dezerter

Żołnierz dezerter

Żołnierz dezerter, który przeszedł na stronę Białorusi, wcześniej mieszkał, uczył się i służył w Bartoszycach. Że też kogoś takiego w ogóle wzięli do wojska. W szkole to był trochę taki fajtłapa, ludzie się z niego śmiali. Mówią Onetowi mieszkańcy tego niewielkiego, położonego w województwie warmińsko-mazurskim miasta.

Emil Czeczko, dezerter. Relacje mieszkańców i dawnych znajomych – Wiadomości (onet.pl)


Z cyklu Political fiction – Może Specnaz wjechało i go porwali, kwasami LSD lub czymś dużo lepszym sprali głowę, i już mają przydatnego człowieka. To oczywiście moja luźna interpretacja, lub też tak mogło być coś podobnego. Jeżeli tak przekonują na Onet że to był fajtłapa, to ja spytam, czemu taki ktoś w wojsku?

Powinno się dopuścić dziennikarzy by na własną odpowiedzialność, mogli przebywać na granicy i poza. Czuje że w tej sprawie dezertera ostro działa zakrzywianie rzeczywistości, i coś mi tu nie gra.

Może kiedyś dopiero jakiś młody Bogusław Wołoszański, odkryje przed ludźmi trochę więcej prawdziwych lub prawdopodobnych zagadek z tym związanych.

Żołnierz dezerter.

real blog eu – „Naprawdę jedyne, co ma sens, to dążenie do większego kolektywnego oświecenia.” (real-blog.eu)

„Wielka Brytania przeżywa kryzys” ?

Wielka Brytania

Nie wydaje mi się by w Wielkiej Brytanii miał stać się jakiś kryzys większy niż u nas, a nawet jeżeli to nie ma się z czego cieszyć. To bardzo bogaty kraj którego bratem jest USA, no i oczywiście mają 007. Rozumiem że są problemy z dostawami, ale nie sztuką jest wpuścić np. milion chińczyków którzy by z chęcią pracowali, i tam fajnie żyli.

Wielka Brytania zrozumiała dzięki Unii Europejskiej, że nie da się zbawić świata. Nawet jak pomoże się jakiemuś krajowi to on i tak nie będzie wdzięczny, a nawet złamie wcześniej dane słowo. Więc muszą zadbać o swoich obywateli, Idea wspólnego żyjącego w zgodzie kontynentu chyba nigdy nie była brana na serio.

Wielka Brytania.

Nie da się pogodzić wszystkich krajów, każdy myśli choćby przez „patriotyzm” który każde mu myśleć że to jego kraj jest najlepszy a inni to mogą buty czyścić.

Ja rozumiem to tak, potrzeba tam kierowców więc dwa razy wzrośnie płaca, i będą mieli fajną dobrze opłacaną flotę. A nie kierowców z całego świata którzy pracują i ledwo wiążą koniec z końcem.

Wielka Brytania chce zrobić taki kraj, by praca była pożądana, opłacalna i fajnie ludziom się tam żyło. A nie wracać do czasów gdy np. „biedaki” z Europy Wschodniej, przylatywali masowo, pracowali za miskę ryżu mieszkali po czterech i psuli rynek pracy.

Chwilowe braki kadrowe mogą uzupełnić sobie szybko, podania do np. Londynu płyną z całego świata. Myślę że to nie taki problem i mieszkańcom wyjdzie na dobre, bo najważniejsze by iść do przodu z czasem. Lub poprzez teleportację ^ ^.

„Problemy z zaopatrzeniem rynku narastały stopniowo. Od marca 2020 r. do chwili obecnej opuściło Wyspy 15-19 tys. kierowców ciężarówek z kontynentu, a w sumie ich liczba spadła o 30 tys., czyli 10 proc. w ciągu roku. W lipcu Anglia otworzyła się po wielomiesięcznym okresie obostrzeń. We wrześniu dzieci wróciły do szkół, a pracownicy urlopowani (na tzw. furlough) lub pracujący zdalnie podczas pandemii do firm. I okazało się, że kraj nie był gotów na masowy powrót do normalności. Liczba wakatów w transporcie osiągnęła według wyliczeń zrzeszenia branżowego transportowców 100 tys. Do pustoszejących półek w sklepach ludzie zdążyli już się przyzwyczaić, ale kiedy na niektórych stacjach zaczęło brakować paliwa, wpadli w panikę i ustawili się w kolejkach do dystrybutorów. „