Blogosfera w Polsce to ciekawa sprawa, po około dekadzie przerwy w czytaniu blogów, dziś postanowiłem dodać parę komentarzy. Całkiem przypadkiem trafiłem na ciekawy wpis, Blogerka nie jest zadowolona z Blogosfery i uważa że to wrzód na dupie.

Nie znam się ale się wypowiem 🙂 Słabo śledzę blogosferę, ale myślę że są spoko Blogerki i są do dupy blogerki, jak to bywa w każdym środowisku. Nie lubię uogólniać i mówić że jakaś cała grupa ludzi, jest taka sama.

Myślę że czas blogów się skończył, nie są już popularne jak kiedyś. Teraz to raczej dla koneserów temacik, którzy szybciej przeczytają niż trwa film np. 10 min. na YouTube. YouTube jest teraz dużo atrakcyjniejszym „medium” do wyrażania siebie, na filmach można robić duże emocje dzięki realizmowi.

Wszystko się mienia i medium popularne też.

Blogosfera w Polsce

Blogosfera w Polsce

Blogosfera? To jest kurwa dramat –  Malvina Pe. (malvina-pe.pl)

„Możecie mnie nazywać kobietą. Mężczyzną. Felietonistką, pisarką, sportowcem, wędrowcem, człowiekiem, który wyrzyguje słowa, albo po prostu człowiekiem. Ale nie nazywajcie mnie blogerką. Bo dziś bycie blogerem to jak bycie wrzodem na dupie. I jeśli tak wygląda „blogosfera” (swoją drogą, śmieszna nazwa), to ja się z tego wypisuję.” …

… „To taki mój mały manifest. Otwarty list do blogosfery, z której w otwarty sposób się wypisuję. Blogerzy w tym kraju mieli być odpowiedzią dla coraz bardziej stronniczego dziennikarstwa. Mieli nieść wartość dodaną, dawać ludziom do myślenia, prowokować do dyskusji, a nie reklamować pralki, robić zdjęcia własnych obiadów i pisać o swoich wakacjach na Fuertaventura.

Jeśli byłam przez moment jedną z nich, wybaczcie. To się więcej nie powtórzy. Wolę być „nikim”, niż być „blogerką”.

Peace.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *