Mam wrażenie, że sklepowe np. z Lidla jajka są zdrowsze niż wiejskie, chwalone jako dużo lepsze. Nawet jeżeli znamy większość nawyków produkcji sąsiada lub znajomego, może się zdążyć że ktoś mniej zadba o higienę i np. temperatury przechowywania, czy odpowiedni transport.

Nawet ktoś kto hoduje kury “na czarno” może nie być świadomy, że robi coś źle bo raczej żadne przepisy go nie obowiązują. Ja wiem jak działają farmy kurczaków, wiem że to też nie jest super. Ale biorąc przede wszystkim zdrowie jako priorytet, statystycznie mam wrażenie że wolę z Lidla niż od kogoś obcego z np. Targu jakiegoś.

Mam wrażenie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.