Rosja i Mołdawia na wojennej ścieżce gazowej. Nie pamiętam bym kiedykolwiek myślał dobrze o Rosji, pewnie dla tego że nie lubię korupcji, i np. zakazu wolności słowa. Nie lubię też w Rosji władzy absolutnej którą ma prezydent i jego koledzy, nie tak dawno temu było podobnie w Polsce.

Ale jeżeli chodzi o sprzedaż gazu to myślę że mogą robić co chcą, nie zgadzam się z naszym Premierem Mateusz Morawiecki że to jakiś szantaż. Czemu Rosja nie może podnieść ceny gazu dwukrotnie, przecież to ich surowiec i mogą sobie ustalić cenę jaką chcą. Polska ma Rosjanom mówić za ile ma sprzedawać swój gaz ?

Mamy wybór możemy robić energię z innych źródeł, nie musimy kupować gazu ze wschodu. Rosja i Mołdawia to chyba początek wielkiego kryzysu który nas czeka.


Niezależna.pl pisze :

„Po wygaśnięciu pod koniec września poprzedniej umowy niedobór gazu zmusił Mołdawię do wprowadzenia stanu wyjątkowego w sektorze energetycznym. Gazprom zgodził się wówczas przedłużyć dotychczasową umowę o miesiąc – na październik – po wyższej niż dotąd cenie. Koncern zapowiedział też wtedy wstrzymanie dostaw surowca do Mołdawii, jeżeli ta nie ureguluje swoich zobowiązań finansowych wobec Gazpromu.

Wysokie ceny gazu. Przez politykę Rosji
Ceny gazu ziemnego biją obecnie rekordy. W ocenie polskich władz, wina leży po stronie rosyjskiego giganta.

  • Za wysokie ceny energii odpowiada Gazprom, Rosja, Nord Stream 2 oraz ci w Europejskiej Partii Ludowej, którzy nie tylko nie zablokowali Nord Stream 2, ale sprzyjali wybudowaniu tego gazociągu
  • oświadczył dziś premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, dziś ten gazociąg stanowi element szantażu w rękach prezydenta Rosji Władimira Putina.”

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.