Polskie wojsko, wdraża w szeregi nową niewidoczną technologie. Nie wiem czy ona ma zamiar pomóc ręką boga wygrać wojnę. Czy chodzi tylko o komfort psychiczny żołnierzy, którzy będą się modlić o pokój i tolerancje na świecie. A jeżeli umrą to na pewno pójdą do nieba, za to że chcieli innych zabić.

Chodzi mi o to że Polskie wojsko chce kupić 300 mobilnych ołtarzy. Może jeszcze umieścić na polskich wojskowych flagach znak religii dominującej w kraju, albo znak krzyża na mundurze. W razie ewentualnej wojny można by rozpoznawać która kompania wierzy w jakiego boga. Może dwie strony konfliktu będą wierzyły w to samo i wojny nie będzie ?

Ja wiem że to jest koszt chyba 30 tyś, i nawet do pięt nie dorasta wojskowym budżetom. Ale ciekawi mnie podejście do tematu religii w wojsku, nasza Polska religia każe miłować bliźniego a jak nas uderzy nadstawić drugi policzek.

Relaks w wojsku

„Kielich mszalny, alba, krzyż ołtarzowy, kropidło małe i kropidło klasyczne. Wszystko to w „walizce z rozkładanym stolikiem ołtarzowym”

„Zamówienie na „mobilne ołtarze polowe wraz z wyposażeniem” zostało opublikowane na platformie zakupowej 2. Regionalnej Bazy Logistycznej im. gen. Augusta Emila Fieldorfa, ps. „Nil”. Jak wynika z zamówienia, jeszcze w tym roku wojsko chce kupić 40 takich zestawów. W przyszłym ma być ich 260.” Wiadomości Gazeta.pl

3 odpowiedzi

  1. właśnie czytam w TVN24 państwo wycofało się z zakupu 🙂

    „Błaszczak wstrzymał zakup ołtarzy
    W niedzielę po południu resort poinformował jednak, że minister Mariusz Błaszczak zdecydował o wstrzymaniu tego zakupu. Zapowiedziano, że środki, które miały być przeznaczone na ołtarze, „zostaną wydane na kamery nasobne dla żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko-białoruskiej”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.