Na Ursynowie. Prawnik ostrzega a ja myślę że czas spojrzeć na sprawę indywidualnie, żadne przepisy nie obejmą wszystkich możliwość życia, których jest więcej niż ruchów w szachach. Miałem kiedyś panią sąsiadkę balkon przy balkonie, pozdrawiam serdecznie. Ogólnie miła i nawet pomagałem przy komputerze, ale nie śmiałem zwrócić uwagi. Kiedy np. wyszedłem na balkon albo wywiesiłem pranie ona paliła co chwilę i świeży rakotwórczy dym prosto we mnie bezpośrednio albo przez ubranie ….

Trochę palaczy rozumiem ale zrozumcie też nas, rak płuc spowodowany jest w 97 procentach bezpośrednio przez palenie papierosów, lipa iść za kimś takim po klatce schodowej a nie raz mi się zdarzyło, inaczej czekać 10 minut aż prze wietrzeje ?

Na Ursynowie.

W zamkniętych pomieszczeniach publicznych nie powinno się pozwalać palić, by ludzie którzy chcą z własnej woli się truć, nie zmuszali do trucia się innych którzy tego OCZYWIŚCIE nie chcą.

„Mieszkańcy Ursynowa chcą walczyć z papierosowym dymem. Przed wejściami do budynków oraz na klatkach schodowych pojawiają się specjalne tabliczki, które informują o „strefie wolnej od dymu”. Wspólnotom może być trudno wyegzekwować taki zakaz – ostrzega prawnik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *