Śmieszne i poważne.

Dodaję siedem śmiesznych obrazków, bez okazji ani powodu tak spontanicznie, wpadł mi do głowy taki pomysł i jest wpis :).

13.03.2018 wpadam z wizytą. Ile to już lat minęło i dalej robię to dzieło :). Trochę potrzaskane te obrazki ale nie chce mi się tego naprawiać. Niech ma swój urok a lat wcześniejszych.

Śmieszne i poważne

Śmieszne i poważne.

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy.

Młodości! dodaj mi skrzydła!

Niech nad martwym wzlecę światem.

W rajską dziedzinę ułudy.

Kędy zapał tworzy cudy.

Nowości potrząsa kwiatem.

I obleka w nadziei złote malowidła.

Niechaj, kogo wiek zamroczy.

Chyląc ku ziemi poradlone czoło.

Takie widzi świata koło.

Jakie tępymi zakreśla oczy.

Młodości! ty nad poziomy.

Wylatuj, a okiem słońca.

Ludzkości całe ogromy.

Przeniknij z końca do końca.

Patrz na dół – kędy wieczna mgła zaciemia.

Obszar gnuśności zalany odmętem.

To ziemia!

Patrz. jak nad jej wody trupie.

Wzbił się jakiś płaz w skorupie.

Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem.

Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu.

To się wzbija, to w głąb wali.

Nie lgnie do niego fala, ani on do fali.

A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.

Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby.

To samoluby!

Śmieszne i poważne.

Młodości! tobie nektar żywota.

Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę.

Serca niebieskie poi wesele.

Kiedy je razem nić powiąże złota.

Razem, młodzi przyjaciele!…

W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele.

Jednością silni, rozumni szałem.

Razem, młodzi przyjaciele!…

I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu.

Jeżeli poległym ciałem.

Dał innym szczebel do sławy grodu.

Razem, młodzi przyjaciele!…

Choć droga stroma i śliska.

Gwałt i słabość bronią wchodu.

Gwałt niech się gwałtem odciska.

A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze.

Ten młody zdusi Centaury.

Piekłu ofiarę wydrze.

Do nieba pójdzie po laury.

Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga.

Łam, czego rozum nie złamie.

Młodości! orla twych lotów potęga.

Jako piorun twoje ramię.

Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy.

Opaszmy ziemskie kolisko!

Zestrzelmy myśli w jedno ognisko.

I w jedno ognisko duchy!…

Dalej, bryło, z posad świata!

Nowymi cię pchniemy tory.

Aż opleśniałej zbywszy się kory.

Zielone przypomnisz lata.

A jako w krajach zamętu i nocy.

Skłóconych żywiołów waśnią.

Jednym „stań się” z bożej moc.

Świat rzeczy stanął na zrębie.

Szumią wichry, cieką głębie.

A gwiazdy błękit rozjaśnią -.

W krajach ludzkości jeszcze noc głucha.

Żywioły chęci jeszcze są w wojnie.

Oto miłość ogniem zionie.

Wyjdzie z zamętu świat ducha.

Młodość go pocznie na swoim łonie.

A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.

Pryskają nieczułe lody.

I przesądy światło ćmiące.

Witaj, jutrzenko swobody.

Zbawienia za tobą słońce!”.

Śmieszne i poważne.

20 odpowiedzi

    1. hehehe, „To jak będzie ? jeszcze jedno i idziemy” 🙂 Jeżeli by wziąć pod uwagę słowa, to jeden z moich dłuższych wpisów.

    1. Już parę wierszyków napisałem, czy pisałem że jeszcze będę więcej pisał ? bo nie pamiętam 🙂 teraz jestem na etapie „Toksyczne Słowa” opóźnił się czas realizacji, ale już się w końcu zabieram za lekturę …

  1. No to czytaj… myślalam, że przeczytałeś dawno… 😉 Figa, wiedziałam, że nie czytaleś jeszcze. 😉 A wierszyki? Obiecałeś, że jeszcze napiszesz.

    1. Książka jest w drodze do mnie 😉 wiec to już blisko. Dowiesz się jak wykonam tą misję, czytałem recenzje i są ciekawe 🙂 No dobra coś napiszę ale nie obiecuje kiedy, wiesz do tego trzeba mieć natchnienie.

    1. Dość rzadka cecha ludzkości, zrobić tak jak się mówi … znaczy się dotrzymywać obietnic, lub przynajmniej się bardzo starać 🙂 długo przypomnienie mi przypominało, ale teraz się realizacji doczekało, znalazłem chwilę w zimę milą, będę czytać i myśleć każdą chwilą 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.