Czarny i biały

 In Czas na zmiany, Polityka, Życie

Czarny i biały, wczoraj przeglądając różne blogi trafiłem na opowieść o wolontariuszach którzy zbierając kasę w supermarkecie okazali się nieuczciwi i część zebranych pieniędzy brali dla siebie, Pani opowiadająca o sytuacji w której przypadkowo rozszyfrowała młodych ludzi zbierających pieniądze wyciągała wnioski że każdy jest nieuczciwy i nikomu już nie da kasy na podobnej akcji. Wiele się nie zastanawiając napisałem komentarz „nie każdy jest uczciwy, w każdym stadzie znajdzie się  czarna owca i nie można oceniać na podstawie takich incydentów całego środowiska bo na pewno są też dobrzy wolontariusze” Pani widząc tylko czarne lub białe barwy wyciągnęła  wnioski ze skodą nawet dla tak zasłużonej organizacji jak WOŚP, mój komentarz został po minucie skasowany 🙂 teraz się śmieje z człowieka który nie potrafi się przyznać do błędu ale na początku się troszkę zdenerwowałem że takie niemądre treści czytają inni i może to mieć wpływ na ich późniejsze postępowanie. Idąc rozumowaniem mądrej Pani ksiądz któremu zostało udowodnione molestowanie i został skazany jest dowodem że wszyscy księża są źli i nie dobrzy a przecież tak nie jest.

 

Czarny i biały

Czarny i biały

Podobny przykład widzenia tylko dwóch barw czarnego i białego bez żadnych kolorów odcieni widziałem dziś w gazecie internetowej, chodzi o uwolnienie zawodów regulowanych nie wiem czy się cieszyć że jestem mądrzejszy niż dziennikarz który pisze artykuł dla jednego z najlepszych portali  czy smucić  bo jakaś grupa niezadowolonych ludzi mu za to zapłaciła i pisze nie to co myśli. Tytuł brzmiał że będziemy krajem niedouczonych fachowców… Rozumiem że np. nauczyciele wychowania fizycznego dzieci powinni być dobrze przygotowani i po szkole, ale rozumiem też z własnego doświadczenia że by uczyć ludzi jeździć autem nie trzeba mieć prawa jazdy aż 7 lat a tylko umieć to dobrze robić i zdać odpowiednie egzaminy, znam na prawdę wielu ludzi którzy mają prawo jazdy ponad dziesięć  lat ale nie wjadą do dużego miasta obawiając się że nie dadzą sobie rady. A np. znam też siebie i po roku jeździłem chyba we wszystkich dużych miastach w Polsce i już wtedy miałem większe doświadczenie i umiejętności w prowadzeniu auta niż nie jeden człowiek który ma prawo jazdy 15 lat. Moim zdaniem egzaminator czy ktoś kto uczy nie powinien być oceniany na podstawie ile lat ma prawo jazdy a na podstawie posiadanych umiejętności prowadzenia auta i znajomości przepisów.

Recommended Posts
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bellatrix2009
Gość
No i znowu muszę się z Tobą zgodzić, bo sama mam doświadczenia w prowadzeniu samochodu. Ważniejsze są umiejętności, ale dodam tu, że zamiast na lata praktyki w jeżdżeniu autem, warto zwracać uwagę na przykład na umiejętność przekazywania swojej wiedzy. Niektórym sprawia to ogromny problem, chociaż sami jeżdżą super. Osobiście przyznam się, ze też się boję wielkich miast… 😉 Ale teraz w dobie GPS… raczej znika ten problem. Wracając jednak do tematu ,,czarny – biały”… Na świecie nie na darmo jest cala gama kolorów, nie tylko te dwa. To dotyczy i charakterów i znaczeń wielu rzeczy. Nie można uogólniać żadnego zdarzenia… Czytaj więcej »
bellatrix2009
Gość

Oj, nie wszyscy są tacy sami… na przykład Ty jesteś abstynentem, a większość nie bardzo, albo wcale. 😉 I tu mamy dowód na własne racje, haha.
A odnośnie kierowania w dużych miastach dodam, że zawsze bałam się dlatego, że nie znając miasta, po prostu nie trafię tam, gdzie trzeba. 🙂 Nasz Wrocław na przykład, jest miastem bardzo trudnym komunikacyjnie, nie wszędzie można się zatrzymać, nie wszędzie zawrócić… Trzeba go znać, by dojechać do celu. W dodatku pozmieniały się nazwy ulic i to dodatkowy problem. Ale, co tam… nowa mapka już jest, GPS w aucie – można jechać. 🙂

bellatrix2009
Gość

W myśl powiedzonka, że ,,nic dwa razy się nie zdarza” . 🙂

bellatrix2009
Gość

A jednak nie zawsze są to sny… Czasem ma się niemal pewność, że było się w jakimś miejscu, choć przecież jesteśmy pewni, że to pierwszy raz. To nie zawsze efekty snu, chociaż i takie sny też na pewno się zdarzają i potrafią się spełniać. Jedno jest pewne – to jeszcze jedno ciekawe zjawisko, którego się nie da logicznie wyjaśnić.

bellatrix2009
Gość

Nie jestem znawczynią tego zagadnienia, ale również mnie ono fascynuje. Deja vu… niektórzy mówią, że to pamięć przypomina zdarzenia z poprzedniego życia. Może coś w tym jest.

bellatrix2009
Gość

Ale chrześcijaństwo również wierzy w życie pozagrobowe, tylko nie bardzo wie, jak nam to dokładniej wytłumaczyć… Czasem myślę, ze to to samo, tylko inaczej powiedziane… Jak myślisz, dlaczego JPII – tak mądry człowiek, który wiedział w tej kwestii o wiele więcej niż my… szarzy ludzie…, nigdy nie robił różnic między nami i ludźmi innej wiary…? Myślę, że dlatego, że WIEDZIAŁ, że nieważne, jak nazywany, ale to TEN SAM Bóg – czy u muzułmanów, czy buddystów, czy u nas…

bellatrix2009
Gość

Właśnie… miewam wątpliwości, czy powodem takiej postawy JPII było jedynie samo pokojowe nastawienie… No widzisz… trzeba było zapytać księży. Ciekawe co mają do powiedzenia na ten temat. 🙂 A ja miałam z kolei ciotkę, która też opowiadała o diabłach i duchach tak, że bałam się z koleżanką przejść przez ulicę do domu wieczorem. Ale na drugi dzień znowu szłyśmy posłuchać… 😉 Boję się horrorów. Już jak zobaczę w programie tv, ze będzie horror, to już się boję. 🙂 Kiedyś oglądnęłam coś o Freddim, takim z nożycami zamiast dłoni… Matko z córką, nie spałam trzy noce. 🙂

bellatrix2009
Gość

Masakra, że mamy myśli takie same, czy co? 😉 Nie, ale tak na poważnie rzeczywiście też nie oglądam ich i już. Lepiej śpię. 😉
Oooo, znowu nowy jeszcze ciekawszy temat… egzorcyzmy… Dawid, zaśniemy przy kompie. 😉 Temat zostawmy na jutro, co?
Muszę zmykać przygotować się do pracy na rano. Nie byłam tam tydzień. Jutro opowiem Ci co ulepiłam, oki? 😉 I wrócimy do tematu, jeśli będzie czas.

bellatrix2009
Gość
Ciekawe, dlaczego tak bardzo tych tajemnic strzegą…, zastanawiałeś się nad tym? Właściwie nie wiemy, jaka jest prawda… Podobno nawet nie każdy ksiądz może być egzorcystą, nie potrafiłby tego znieść, ani sobie z tym poradzić. Czytałam kiedyś artykuł o jednym z nich… Opowiadał straszne rzeczy. Mówił, ze z niektórych seansów wychodził zupelnie bez sił, że ta zła siła zabierała energię i jemu, aby tylko odpuścił. I słyszałam jeszcze coś o pp JPII. Pewnego razu na audiencji zobaczył kobietę, która prosto w twarz mu wymyślała od najgorszych i najbardziej wulgarnymi słowami… Nie zastanawiał się, tylko podszedł do niej pewnie i dotknął twarzy…… Czytaj więcej »
bellatrix2009
Gość

Ja również nie wiem…, ale czasem się nad tym zastanawiam. Możliwe, że to chodzi o niewłaściwe wykorzystanie wiedzy – to po trosze tłumaczyłoby tak pilne strzeżenie sekretu. Ta pani… jeśli wariatka… dlaczego upadła i bełkotała bez sensu? To chyba jednak nie to. Z nią też nikt nie mógł nawiązać kontaktu.

bellatrix2009
Gość

Matko jedyna… strach się bać… Coś w tym musi być, ale czy to diabeł, czy jakieś inne złowrogie, pozaziemskie może siły…? Nie mam zielonego pojęcia.

bellatrix2009
Gość

Oooo, dobre. 🙂 Politycy to chyba wszyscy mają diabła za skórą… 😉
A dziś czytałam odnośnie teorii spiskowych – podam link, jeśli Cię to zainteresuje.
http://strefatajemnic.onet.pl/teorie-spiskowe/to-pomnik-iluminatow,1,5104757,artykul.html
Ile jeszcze jest na świecie podobnych tajemnic…?

bellatrix2009
Gość

Zapomniałam dodać, ze faktycznie to może być prawdą, ze ludzie parający się tymi rzeczami sami przywołują jakieś nieczyste siły do siebie. Czytałam. Dlatego… nie dokończyłam studiów o parapsychologii. To troszkę jak magia…, ezoteria – razem wzięte.

bellatrix2009
Gość
No nie wiem, Dawid, czy to taki bezsprzeczny fakt – opętanie. Wielu w to nie wierzy. Zawsze można to tłumaczyć szaleństwem, czyli chorobą psychiczną. Nikt nie siedzi w drugim człowieku, by wiedzieć, co tam w nim się naprawdę dzieje. Co do artykułu, który poleciłam… Dziwne. Kto stawia sobie pomnik, nie wiadomo po co, kiedy w każdym kraju potrzebne są pozwolenia… i w dodatku piszą tam jeszcze, ze było przy tym około 400 osób. I nikt nie puścił przysłowiowej pary? Co innego to prawdziwy cel, w jakim go postawiono. Ten może być tajemnicą wieczną. Dla mnie kontrowersyjne są dwa pierwsze ,,przykazania”… Czytaj więcej »
myFashionEye
Gość

To fakt, ludzie mają to do siebie, że lubią generalizować i wpadać ze skrajności w skrajność 🙂

bellatrix2009
Gość

Dawid, jeśli to ma służyć ludziom, dla ich dobra powinno się raczej ujawniać takie tajemnice. Dlaczego więc tak pilnie są strzeżone i wiedzą o nich tylko nieliczni? Jak duża może być taka grupa wtajemniczonych? Jeśli duża, to przecież tajemnica wtedy przestaje nią być…

bellatrix2009
Gość

Czasem mi się wydaje, że kościół sam zmierza do upadku… już bez nich… A może to właśnie ich działanie?

bellatrix2009
Gość
Tak to jest, ze kiedy jest się młodym, szuka się swojego miejsca na świecie… nie bardzo zwracając uwagę na to, by chodzić do kościoła. Fakt, ze to nie powinien być przymus, choć nasi rodzice, bo zapewne i Twoi, skoro tak mówisz – nie chcieli słyszeć słowa sprzeciwu, że nie wstanę w niedzielę do kościoła…, zmuszając do pójścia niejako. Na złe nam to jakoś nie wyszło. Św. Franciszek to wzór do naśladowania… wiesz, znałam takiego księdza we Wrocławiu. Miał na imię Antoni i też był franciszkaninem. Chodził w jednych sandałach, aż ktoś niemal na siłę ubrał mu inne buty…, w zimie… Czytaj więcej »
bellatrix2009
Gość

Nie chodzi i mnie o te buty i biedę…, a o samo podejście do życia. Nie wymagam od nich aż takiego poświęcenia, jak u świętych… Św. Benedykt też nie był biedny, a wręcz bogaty i baaardzo gruby. 😉 Ale od św. Franciszka różnił się surowością i bezwzględnością nawet… Gdybyż dzisiejsi księża choć tak… pośrodku… Cóż… bywają tacy i tacy. W gruncie rzeczy masz rację – oby było więcej dobrych i pewnych swojej misji. Potrzebni są, jak mało kiedy.

bellatrix2009
Gość

Tak, by wskazać drogę, by zawrócić, gdy błądzimy… Czasem z innego punktu widzenia łatwiej jest zobaczyć, co trzeba. Wielu rzeczy się nie dostrzega, kiedy to dotyczy nas samych.

bellatrix2009
Gość

Tak. Potrzebni są tacy ludzie. To wtedy właśnie okazuje się, kto jest przyjacielem. Można się sparzyć…

bellatrix2009
Gość

Masz takich prawdziwych przyjaciół, Dawid?

bellatrix2009
Gość

Nie ma takiej osoby. I piszę to z ogromnym smutkiem, bo byłam taka pewna, ze jest inaczej. Okazało się co innego. Może to i dobrze…

bellatrix2009
Gość

Nie na kimś, Dawid… a na najbliższej osobie. Ale to nie jest miejsce, by o tym mówić szerzej. Może w innych okolicznościach. 😉

bellatrix2009
Gość

Nie. To nie miejsce na takie rozmowy. Ech, każdy z nas ma pewnie podobne doświadczenia. Może nie takie same, ale jednak bardzo pouczające… a nawet otrzeźwiające. Samo życie, Dawid.

bellatrix2009
Gość

Jestem za ufną osobą są tacy, którzy mówią, że za bardzo/ i nie wiem, czy takie doświadczenia czegoś mnie nauczą. Znając siebie… zaufam. Zrobię tak, bo taka jest moja natura i inaczej nie umiem. Ale na pewno w jakimś stopniu już będę ostrożniejsza…

bellatrix2009
Gość

Nooo, ja to często mam wyrzuty nawet kiedy nie powinnam… 🙂 Mam dziwną cechę… kiedy ktoś zrobi jakieś świństwo… od razu próbuję go usprawiedliwić…, albo wstydzę się za niego… Niekiedy to jest nawet uciążliwe. Inni potępiają, a ja nie umiem nikogo potępić. To chyba z wrodzonej ufności, że nikt do końca, ani z gruntu zły nie jest… czy co… Czasem chciałabym umieć powiedzieć wprost – ten człowiek jest zwyczajnie zły. Nie umiem. Znajdę sto powodów, które w moim pojęciu go wybielą… Chyba się nie nadawałabym na sędzinę… 😉 Wszystkich puściłabym wolno…

bellatrix2009
Gość

🙂 I często to powiedzenie jest prawdziwe…, ale i to nie jest mnie w stanie odstraszyć. To mój charakter i już. 😉 A kupować złoto na autostradzie… to już ewidentna oznaka naiwności, albo wręcz glupoty… Bez przesady. Też nie kupię. 😉

bellatrix2009
Gość

Źli nie mają tylu dylematów na co dzień, Dawid… 😉 Mnie za to zjadają czasem niepotrzebne rozterki. I bądź tu mądry, co lepsze… 😉

bellatrix2009
Gość

Po prostu trzeba być przynajmniej podobnym, by to umieć.

bellatrix2009
Gość

Nie trzeba się oglądać na innych, a tym bardziej do nich porównywać. Każdy ma swoją ścieżkę i niech sobie nią idzie według własnego uznania i woli. To błąd, jeśli zmieniamy się w obecności innych, zwłaszcza jeśli zmieniamy charakter… owszem, tak też się zdarza. Ale tak być nie powinno. Wystarczyłaby jedna silna osobowość i w dodatku zła i co wtedy byłoby na świecie? Mamy już takie przykłady w historii. Bądźmy więc sobą, akceptujmy i kochajmy siebie i na tym się skupiajmy, bo warto! 🙂

Rustika
Gość

Pochopne ferowanie wyroków opiera się na schematycznym sposobie myślenia, które nie wymaga zbyt wiele wysiłku, i niestety, najczęściej jest krzywdzące. No ale na to chyba nie ma rady.

bellatrix2009
Gość
Brać przykład z dobrych, byle nie z tych, co tylko dla publiki tacy dobrzy bywają… Dawid, najczęściej bywa tak, że to co widać na pierwszy rzut oka, bywa bardzo złudne, a tym samym nieprawdziwe. Ale myślę, ze i tak mamy takie wzorce zachowań, do których nam blisko i duchowo i fizycznie. To może być, jak wcześniej wspomnieliśmy już, papież JPII, Jezus, czy matka, ojciec lub dziadek. Może to być ktoś całkiem nieznany, niepozorny i zwyczajny, kogo podziwiamy i szanujemy za to, że jest jaki jest… Warto o tym pomyśleć, bo to dobry kierunek. 🙂 Oj, mój mąż nie lubi kiedy… Czytaj więcej »
bellatrix2009
Gość

Ojej… to ja się chyba nie nadaję na tę wieczną walkę… , czy rywalizację – niezależnie od tego, ile w tym słuszności. Za łagodna jestem, zbyt pobłażliwa…, za mało we mnie cech, o których mówi piosenka. Czyje to słowa?

bellatrix2009
Gość

Aaaa, tak myślałam, że to mi na niego wygląda. A ja często słucham Happy Sad. Też mają fajne teksty. Polecam.
Na sam dół, mówisz… No cóż… jeśli się tak zdarzy, to się zdarzy. Na razie nic na to nie wskazuje. 😉 Oj, wiem, że to nie o mnie Ci chodzi, haha, ale tak jakoś mi się pomyślało od razu. Ale ,,gdy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze”… tak o miłości śpiewa Happy Sad właśnie. 😉 Może ktoś się taki znajdzie…

bellatrix2009
Gość

Mają. Na szczęście to nie nasze zmartwienie, tylko ich. 🙂 Muszą sobie z tym poradzić, by o tym piekle nie śnić. 🙂

bellatrix2009
Gość

A tam… po co mamy sobie tym zaprzątać myśli…, Dawid. Owszem, jeśli zdarzy się sytuacja, kiedy można cokolwiek komuś zasugerować, to czemu nie. Każdy ma jednak własną wolę… niech to wykorzysta. Sam. 🙂

bellatrix2009
Gość

No właśnie księża po to są. 🙂 A my… wystarczy robić to, co do nas należy być pewnym słuszności swojego postępowania… To nasze życie niech daje komuś do myślenia i służy za wzór. Nie mówię o tym, by uciekać od tematów, jeśli jest okazja. Nie. Wtedy można próbować coś zmieniać. Zapewniam Cię, że jeżeli się do tego nadajesz Ty, czy ja… to z pewnością takie okazje same się nadarzą 🙂

bellatrix2009
Gość

Tak, zostawimy. 🙂

ShauPerr
Gość

Witam,

Drodzy Wartość klienta:

Potrzebujesz kredytu, oferujemy wszelkiego rodzaju pożyczki na 2-procentowy wskaźnik, Shaun Perry Home Financial oferuje pożyczki. Jeżeli planujecie przedsięwzięcia biznesowego, poszukiwanie finansowania lub kapitału w celu sfinansowania istniejących hotelach, różne kredyty konsumpcyjne, budynków biurowych, wielorodzinnych projekty, kredyty pojects innych projektów komercyjnych oraz ekspansję biznesu.

Poczta

Jak chcesz to napisz, bądź wyrozumiała/y nie siedzie ciągle przy komputerze ;)

Not readable? Change text. captcha txt

Start typing and press Enter to search

syriusz