2016

 In Muzyka, Życie

Hej real.

Już powoli standardowo przypomina mi się jedno w tym okresie. Wesołego każdego dnia dla każdego na ziemi od teraz na zawsze. Fajnie się pisze i teoretycznie w czym problem, przecież każdy chyba tego chce ? No właśnie nie każdemu to na rękę są równi i równiejsi, tacy co muszą prawa przestrzegać mimo że głupie niektóre. I tacy co niby nawet mądrego nie muszą przestrzegać.

(***

 

Wesołego każdego dnia. I by każdy nowy rok był lepszy od wcześniejszych razem wziętych, tego sobie i wszystkim życzę . Wracam po nowym roku lecę na Marsa  😉 . Jak Astronauta, a w statku kosmicznym tylko bieżnia i audiobooki 😉 no i Ona :***). Real live.

 

…SIDO – Astronaut (feat. Andreas Bourani) OFFICIAL VIDEO.

 

Wznoszę się, nic nie trzyma mnie na ziemi, wszystko blade i szare.
Już zbyt długo nie leciałem, jak astronauta.

Biegamy w kółko z pełnymi gębami, ale z pustymi łbami,
Siedzimy w gównie po szyję, w sercach mamy dziury.
Topimy problemy i smutki w lampce pełnej wina.
Z kamiennym uśmiechem, nic lepszego nie przychodzi nam do głowy.
Już jutro zapomnieliśmy, o tym kim byliśmy jeszcze wczoraj.
Wszyscy nażarliśmy się do syta, ale zapomnieliśmy zapłacić.
Zapominamy o wszystkim, po to by mieć więcej popiołu i kurzu.
Wszyscy chcemy aby wszystko pasowało, ale nie jesteśmy uważni.
Głos rozsądku już dawno zamilkł, już go nie słyszymy.
Bo czasem mamy takie przeczucie, że już tu nie pasujemy.
Nie ma już niczego przed ani za nami, została tylko góra albo dół.
Jeden z setek milionów, malutki punkcik ponad ziemią.
Wznoszę się!

Wznoszę się, nic nie trzyma mnie na ziemi, wszystko jest blade i szare.
Już zbyt długo nie leciałem, jak astronauta.
Patrzę na świat z góry, reszta blednie w szarości.
Straciłem rachubę czasu i miejsca, tu na górze, jak astronauta.

W ciemności nocy
Tu na górze, wszystko jest takie przyjazne, ale na dole źle się dzieje.
Wszyscy się do tego przyczyniamy i uginamy pod ciężarem.
Liczymy na Boga, ale cud już przegapiliśmy.
Budujemy coraz wyżej, aż do nieskończoności.
Prawie 8 miliardów ludzi, ale człowieczeństwa brak.
Stąd, z góry, nagle to wszystko w ogóle mi nie przeszkadza.
Stąd nie widać granic, nie widać kolorów skóry.
Cały ten szum o nic cichnie, już was wcale nie słyszę.
Powoli nabieram wrażenia, że to tutaj jest moje miejsce.
Nie ma już niczego przed ani za nami, została tylko góra albo dół.
Jeden z setek milionów, malutki punkcik ponad ziemią
Wznoszę się!

Wznoszę się, nic nie trzyma mnie na ziemi, wszystko jest blade i szare.
Już zbyt długo nie leciałem, jak astronauta.
Patrzę na świat z góry, reszta blednie w szarości.
Straciłem rachubę czasu i miejsca, tu na górze, jak astronauta.
Oh-oh-oh-oh-oh.
Jak astronauta.
Oh-oh-oh-oh-oh.

I tak patrząc na te piękno, wszystko do mnie dociera.
Czy właściwie nie żyjemy po to żeby kochać, żeby być?
Tutaj chętnie zostałbym na zawsze, ale jestem tylko oka mgnieniem.
które po pięciu miliardach lat, nadal nie jest wstanie zrobić wiele.

Wznoszę się (Oh), nic nie trzyma mnie na ziemii, (He) wszystko jest blade i szare (Yeah)
Już zbyt długo nie leciałem, jak astronauta (Oh)
Patrzę na świat z góry, (Ah) reszta blednie w szarości.
Straciłem rachubę czasu i miejsca, tu na górze, jak astronauta.
Oh-oh-oh-oh-oh (Yeah).
Jak astronauta (Oh).

Real live.

Recent Posts
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
szczesciegdziejestes.piszecomysle.pl
Gość
szczesciegdziejestes.piszecomysle.pl

hej 🙂 mówiłeś, że mam się odezwać jak moja strona stanie się publiczną, i tak się stało 😉 Wróciłam do pisania po długiej przerwie, więc bardzo przydałaby mi się pomoc w ogarnięciu tego od strony technicznej, może byłbyś chętny?

Poczta

Jak chcesz to napisz, bądź wyrozumiała/y nie siedzie ciągle przy komputerze ;)

Not readable? Change text. captcha txt

Start typing and press Enter to search

Nauka01.01.2016