• sobota , 22 Lipiec 2017

Oddech tlen

Zróbcie dziesięć powolnych głębokich oddechów i posłuchajcie co Pono o tym nawija.

„Wdech – każdy wdech jest na wagę złota
czysta energia – dar od samego Boga
Tlen – bezpośrednio ciało odżywia
gdy trzyma się ten wdech, można też nim czas zatrzymać
Wydech – jakby nasze całe ciało oczyszczał
razem z wydechem całe ciało zło opuszcza
Wydech – który jest też w ciele wstrzymywany
dopełnia oddech – oddech kontrolowany”

 

62 komentarze

  1. bellatrix2009
    21 lipca 2012 at 19:52

    I ma rację gość. Stań najlepiej na ziemi bosymi stopami /ziemia daje siłę do życia/ i najlepiej wyobrażaj sobie tę siłę jak wchodzi w Ciebie poprzez stopy. W ogóle, Dawid, lato trzeba wykorzystać do jak najczęstszego przebywania na świeżym powietrzu: kłaść się na ziemi /trawie/, przytulać do drzew. Dla Ciebie najlepszy jest dąb. Rozmawiaj z nim i obejmij, a on da Ci z siebie co ma najlepszego. To sylwoterapia – udokumentowana i udowodniona naukowo, jesli chodzi o drzewa. Dla dziewczyny odpowiednia jest brzoza. Inne drzewa też działają, ale trzeba się na tym znać, by wiedzieć, czego oczekiwać.
    A oddychanie warto ćwiczyć – uspokaja, przywraca harmonię, pozbywasz się z organizmu też złych emocji… Medytacje też uwzględniają oddechy.

    • Deawu
      22 lipca 2012 at 19:49

      Ciekawa sprawa z tymi drzewami, muszę spróbować 🙂 oddech oczywiście ważny i potrzebny 😉

  2. bellatrix2009
    22 lipca 2012 at 22:22

    Oddech faktycznie ważny, ale świadomy jest nieoceniony. To nie żart – to fakt. Sprawdzony. 🙂 A możliwości drzew możesz sprawdzać – masz teraz trochę czasu. 😉 Najlepiej na własnej skórze, a nie sluchać nikogo. Doświadczenie – to właściwa droga zdobywania wiedzy. Ojjjj, ale nawymądrzałam… ;)))

    • Deawu
      23 lipca 2012 at 13:51

      Dąb jest dobry dla mnie 🙂 dziś to sprawdzę jak go znajdę, będę w lesie po objedzie 🙂 Więc oddychajmy świadomie „tak te 4 oddechy na minutę mi wystarczy” 🙂 nie wymądrzasz się, mówisz co myślisz i dzielisz się wiedzą ze mną 😉

  3. bellatrix2009
    23 lipca 2012 at 21:58

    O matko, ale tu inaczej… Ładnie i ciekawie. 🙂 I co? Znalazłeś jakiś dąb?

    • Deawu
      23 lipca 2012 at 23:22

      Dzięki 🙂 nowy wygląd wymaga odpowiedniej konfiguracji, pewnie potrwa to parę dni. Tak znalazłem mam fotki i filmy z wyprawy 🙂 dodam jak skończę z tym nowym wyglądem. Troszkę czuję moc, może to od dębu ? 🙂 „Znaczenie kulturowe dębu -Długowieczność i okazały wygląd dębów od wieków sprawiały na ludziach duże wrażenie. Stare okazy czczone były jako przybytek bóstwa przez większość pierwotnych ludów Europy. Starożytni Rzymianie i Grecy wierzyli, że dąb jest siedzibą ich najwyższych bóstw – Jowisza i Zeusa. Dlatego też Rzym wieńczył swoich wybitnych obywateli za zasługi wieńcem z liści dębowych. Wzmianki o tych drzewach znajdują się także w Starym Testamencie, gdzie czytamy o Abrahamie siadającym pod dębami Mamre.

      Niektóre ludy uważały dęby za drzewa – wyrocznie, na podstawie ich stanu przepowiadano pogodę i urodzaj.W greckiej Dodonie znajdowała się wyrocznia wróżąca z szumu liści dębu.” (źródło wiki)

  4. bellatrix2009
    24 lipca 2012 at 20:33

    A ja dodam, że dąb wzmacnia organizm i dodaje sił witalnych – to potwierdzone naukowo.

    • Deawu
      24 lipca 2012 at 21:00

      Wierzę Tobie 🙂 trzeba głęboko oddychać by dobrze dotlenić organizm

  5. bellatrix2009
    24 lipca 2012 at 22:43

    To też. 🙂

    • Deawu
      25 lipca 2012 at 13:08

      Tyle już zostało powiedziane o tlen, oddech że nie mam żadnego pomysłu na coś więcej, na temat 🙂 pozostaje mi jedynie zmienić temat, jak zwykle 🙂

  6. bellatrix2009
    26 lipca 2012 at 18:40

    No może dodam jeszcze, że chcąc oddychać prawidłowo – wybieraj miejsca, gdzie tlenu nie brakuje. Najlepiej poza miastem, las, wieś, szczere pole… 🙂 Ale to pewnie wiesz, jeżdżąc do lasu?

    • Deawu
      26 lipca 2012 at 20:58

      Tak wiem wiem, dziwie się gdy widzę sportowców biegających przy ruchliwych drogach i wdychających spaliny zamiast tlenu… im dalej od miasta tym lepiej 🙂

  7. bellatrix2009
    27 lipca 2012 at 18:40

    No wlaśnie – też się dziwię, bo i ja widuję takowych przy samej drodze. Zwłaszcza chodziarzy. Dziwne to dla mnie, że tak wolą… 🙂

    • Deawu
      28 lipca 2012 at 20:04

      Może uodparniają się na spaliny, myślałem że trening na zdrowym powietrzy daje lepsze efekty, ale może jakieś nowe badania mówią inaczej 🙂

  8. bellatrix2009
    28 lipca 2012 at 23:14

    Podejrzewam, że nic nowego w tych badaniach nie stwierdzono, ponad to, co już wiemy. 🙂 Ale moze oni czytają od końca…, to im odwrotnie wychodzi. 😉

    • Deawu
      29 lipca 2012 at 07:34

      hehehe dobre 🙂 możliwe że tak robią 🙂

  9. bellatrix2009
    29 lipca 2012 at 16:24

    Musi być jakaś przyczyna, tak? 😉

    • Deawu
      29 lipca 2012 at 18:51

      Musi i jest zawsze jakaś przyczyna 😉

  10. bellatrix2009
    29 lipca 2012 at 21:51

    Dzisiaj namawialam córkę, by przywiozła wnusię do nas – na wieś. Tu chlodek w ogródku, spokój, cisza… Ale nie mieli ochoty się zebrać… Nie mam pojęcia, jak w taką duchotę można wytrzymać w mieszkaniu na 3 piętrze, kiedy na termometrze 31 stopni i żadnej ucieczki przed słońcem, bo okna poludniowo zachodnie…. No i bądź tu mądry… Może tamtym też się nie chce jechać gdzieś, gdzie cisza, mało aut i czyste powietrze… 🙂

    • Deawu
      31 lipca 2012 at 22:17

      Może to jest coś w stylu swojego Eldorado, może to był dzień w którym nie chce się z domu ruszać, czasami są takie dni, na pewno niedługo wpadną i odwiedzą Elę 😉

  11. bellatrix2009
    1 sierpnia 2012 at 22:21

    A wcale mi się nie zdąży stęsknić, bo widzę ich codziennie. 🙂 Tylko Lenki mi szkoda. że się dusi w mieszkaniu w bloku na 3 piętrze. 🙂

    • Deawu
      2 sierpnia 2012 at 23:10

      Na pewno nie jest Lence tak źle 🙂 pewnie się już przyzwyczaiła i uodporniła na ciepło, w domu są czasami miłe chwile 😉

  12. bellatrix2009
    6 sierpnia 2012 at 12:24

    Przede wszystkim miłe. To tylko ja tak odbieram to mieszkanie przez te upały. 🙂

    • Deawu
      7 sierpnia 2012 at 09:07

      Oczywiście nie czasami ale często, Ty jesteś przyzwyczajona do innej temperatury u siebie w domu, i bardziej odczuwasz to ciepło w bloku.

  13. bellatrix2009
    7 sierpnia 2012 at 20:41

    U mnie jest chłodek w lecie, ciepełko w zimie i tak ma być. 🙂

    • Deawu
      8 sierpnia 2012 at 00:51

      No to masz ideolo czyli idealnie, ja tam lubię ciepło bo jestem zmarzluch, w lato mi dobrze a w zimę się ubiorę i też spoko.

  14. bellatrix2009
    8 sierpnia 2012 at 19:51

    Można się przyzwyczaić… 🙂 Najważniejsze, by nie zamarznąć we własnym mieszkaniu. Wolę chłodno, niż gorąco. Ale nawet w ogrzanym mieszkaniu śpię przykryta razem z uszami i nie ma prawa mi wystawać nawet paznokieć od stopy… :)))

    • Deawu
      8 sierpnia 2012 at 22:01

      Z tym przykrywaniem to ciekawa sprawa, jak byłem mały i śniły mi się koszmary to też tak się przykrywałem, kołdra chroniła mnie przed złymi snami. Masz racja że można się przyzwyczaić, człowiek przyzwyczai się do nawet ciężkich warunków które na pierwszy rzut oka wydawały by się nie do przyjęcia.

  15. bellatrix2009
    8 sierpnia 2012 at 22:08

    Dawid… slyszalam już w życiu tyle historii, że mało mnie zdziwi w temacie ,,ile czlowiek jest w stanie wytrzymać”… Mój tato opowiadał mi prawdziwe historie z czasu wojny… To czasem nie do uwierzenia, że taki młody chłopak zaledwie 14 letni mógł znieść taki koszmar…
    Ale masz rację z tymi snami, ja też miałam takie sny w dzieciństwie i zawsze mi się wydawało, że coś mnie zlapie za nogę, kiedy ją wystawię spod kołdry… może to mi zostało do dzisiaj… Mąż się ze mnie śmieje, że zawijam się w kokon… ;)))

    • Deawu
      9 sierpnia 2012 at 13:02

      Wojna to były ciężkie czasy… podałaś dobry przykład gdzie człowiek daje radę w bardzo ciężkich warunkach … Z tą kołdrą to pewnie wiele osób ma podobne przeżycia, ja lubię kokon ale w zimę, w lato w ciepłe dni nie przykrywam się wcale.

  16. bellatrix2009
    9 sierpnia 2012 at 20:44

    Można wyciągnąć kołdrę z poszewki. 😉 A spać, jak się lubi.

    • Deawu
      9 sierpnia 2012 at 22:17

      Czasami też tak robię, myślałem że to jest mój patent ale czuję że chyba go zna więcej osób.

  17. bellatrix2009
    9 sierpnia 2012 at 23:36

    A ja mam taki kokonek właśnie. 🙂

    • Deawu
      10 sierpnia 2012 at 20:29

      Dobrze, jak się zawiniesz to żaden zły duch Cie nie dopadnie.

  18. bellatrix2009
    10 sierpnia 2012 at 22:13

    Nie dopadnie, bo z całą rzeszą aniołów musiałby się mierzyć… 😉 Ty wiesz, ile ja ich już zrobiłam???? Rzesza, to chyba mało powiedziane. 🙂

    • Deawu
      11 sierpnia 2012 at 06:17

      Ciekaw jestem ile już stworzyłaś Aniołów ? Na pewno by Cię obroniły i dały by radę, a złe duchy pozmieniały by się w dobre.

  19. bellatrix2009
    11 sierpnia 2012 at 15:31

    Nie podkusisz mnie, żebym je próbowała zliczyć. 🙂 Całe mnóstwo. Przez 6 lat, w tygodniu albo 6-8 dużych, albo kilkanaście małych… próbuj liczyć… ;)))

    • Deawu
      12 sierpnia 2012 at 05:45

      Dało by się policzyć ale mało czasu teraz mam, na pewno dużo Aniołów stworzyłaś.

  20. bellatrix2009
    12 sierpnia 2012 at 23:29

    A ja do tego zupełnie nie mam głowy. 🙂 Lepię i już. 🙂

    • Deawu
      12 sierpnia 2012 at 23:53

      Fajnie było by wiedzieć, kiedy będzie milionowy ulepiony Anioł 🙂

  21. bellatrix2009
    13 sierpnia 2012 at 22:44

    Malo brakowało, a nie byloby ich już wcale… Dostałam propozycję pracy gdzie indziej. Odmowiłam dzisiaj, ale miałam niezły orzech do zgryzienia przez weekend… Coś mi klawiatura szwankuje…, sorry.

    • Deawu
      15 sierpnia 2012 at 21:22

      Nie ma sprawy, czasami może się popsuć sprzęt. Może kiedyś jakaś firma Cię skusi odpowiednią propozycją, i zmienisz miejsce pracy. Anioły robisz piękne szkoda by było 😉

  22. bellatrix2009
    16 sierpnia 2012 at 22:16

    Kierownik się cieszy. Ale ja myślę, Dawid… nie ma ludzi niezastąpionych. Przyjdzie ktoś inny i będzie robił równie ladne, albo i ładniejsze aniołki… Zawsze bardzo namawiałam szefa, by ktoś się uczył koło mnie i teraz mam dziewczynę, której fajnie to wychodzi. Cieszę się, że w razie czego ktoś będzie kontynuował moją pracę, czy mnie zastąpi w razie choroby. Tyle, że dziewczyna nie jest pracownikiem, jak ja, a z kadry. Może ktoś jeszcze się da namówić, zobaczymy.
    A co do tamtej pracy… gdzie mi będzie lepiej, niż tu… 😉

    • Deawu
      16 sierpnia 2012 at 22:53

      Skoro jest dobrze to lepiej nie ryzykować zmieniając, ja przyjdę będę się uczył i kontynuował Twoje dzieło 😉 żartuję oczywiście, fakt że nie ma ludzi niezastąpionych, ale prawdą jest to że są ludzie których ciężko zastąpić i nie jest to proste.

  23. bellatrix2009
    17 sierpnia 2012 at 23:08

    Gadaleś z moim kierownikiem, czy jak? 😉

    • Deawu
      18 sierpnia 2012 at 23:47

      Żartuję Elu, mam swoje zajęcie, nie ciągnie mnie do lepienia figurek, każdy lubi co innego 😉

  24. bellatrix2009
    19 sierpnia 2012 at 15:59

    Mój komentarz dotyczył raczej pierwszej części zdania z Twojej odpowiedzi, czyli zmieniać, czy nie. 🙂 A lepić…? Chętnie bym pokazała, jak. 🙂

    • Deawu
      19 sierpnia 2012 at 19:19

      Aha, może kiedyś zrobisz lekcje lepienia figurek na YouTube 😉 a może kiedyś będzie okazja to pokarzesz osobiście 🙂

  25. bellatrix2009
    19 sierpnia 2012 at 22:32

    Nie ma problemu. 🙂 Mogę pokazać w każdej chwili i to bardzo chętnie. 🙂

    • Deawu
      20 sierpnia 2012 at 09:40

      Dziękuję 🙂 teraz jest okres w którym mam bardzo mało czasu wolnego, widać jak rzadko pojawiają się moje nowe wpisy. Ale kiedyś kto wie, czemu nie 🙂

  26. bellatrix2009
    22 sierpnia 2012 at 20:13

    🙂 Masz dużo teraz pracy, to o nią sobie dbaj. Takie czasy. 🙂 Wszystko inne musi zaczekać.

    • Deawu
      22 sierpnia 2012 at 21:20

      Masz rację, ciężkie czasy i rekordowe bezrobocie w Europie a to z pewnością odbije się na Polsce, jeszcze parę miesięcy ciepła i poluzuje się trochę z pracą 😉 🙂

  27. bellatrix2009
    23 sierpnia 2012 at 19:59

    Nie lubię zimna… Niby pogoda jest zawsze dobra, tylko czlowiek nie umie się odpowiednio ubrać…, ale te szmatki, kurtki, czapki /nie noszę/, szaliki… o matko… brrr…

    • Deawu
      23 sierpnia 2012 at 21:19

      Też wolę ukochane lato, lubię chodzić na słońcu tylko w spodenkach, koszulce i sandałach 🙂 Żar z nieba, opalenizna i zielono w koło, niestety dużo pracy jak ciepło a w zimę dużo więcej wolnego czasu który mogę poświęcić na swoje sprawy, zainteresowania i zabawę.

  28. bellatrix2009
    26 sierpnia 2012 at 22:44

    Czyli zimą nadrabiasz letnie zaleglości. 🙂 Tylko w morzu trudno się pokąpać… 😉

    • Deawu
      26 sierpnia 2012 at 23:40

      Morsy potrafią 🙂 tak nadrabiam i muszę napisać o Toksyczne słowa – Patricia Evans, pamiętam ale mogę jedynie przełożyć datę wykonania na następny miesiąc… na pewno nie zapomnę 😉 trochę już wiem na ten temat dzięki Twojemu blogowi 🙂

  29. bellatrix2009
    28 sierpnia 2012 at 21:13

    A Ty jesteś morsem? :)))))

    • Deawu
      28 sierpnia 2012 at 23:46

      Nieeee, ja jestem zmarzluch 🙂 uwielbiam ciepło, nie lubię zimna

  30. bellatrix2009
    30 sierpnia 2012 at 22:17

    Wiedzialam. :))) To byl żart. 😉

    • Deawu
      31 sierpnia 2012 at 00:11

      Wiem że wiesz 🙂 myślałem że może sprawdzasz czy nic się nie zmieniło, brrrr na zimno cały czas 😉

  31. bellatrix2009
    1 września 2012 at 22:59

    Brrrr… ;)))

    • Deawu
      2 września 2012 at 00:09

      Misiu lubi zimę bo robi wtedy to:

      Z z /)./) z Z
      . =(-.-)=.
      .(„)_(„).