• sobota , 22 Lipiec 2017

Czarny i biały

Czarny i biały, wczoraj przeglądając różne blogi trafiłem na opowieść o wolontariuszach którzy zbierając kasę w supermarkecie okazali się nieuczciwi i część zebranych pieniędzy brali dla siebie, Pani opowiadająca o sytuacji w której przypadkowo rozszyfrowała młodych ludzi zbierających pieniądze wyciągała wnioski że każdy jest nieuczciwy i nikomu już nie da kasy na podobnej akcji. Wiele się nie zastanawiając napisałem komentarz „nie każdy jest uczciwy, w każdym stadzie znajdzie się  czarna owca i nie można oceniać na podstawie takich incydentów całego środowiska bo na pewno są też dobrzy wolontariusze” Pani widząc tylko czarne lub białe barwy wyciągnęła  wnioski ze skodą nawet dla tak zasłużonej organizacji jak WOŚP, mój komentarz został po minucie skasowany 🙂 teraz się śmieje z człowieka który nie potrafi się przyznać do błędu ale na początku się troszkę zdenerwowałem że takie niemądre treści czytają inni i może to mieć wpływ na ich późniejsze postępowanie. Idąc rozumowaniem mądrej Pani ksiądz któremu zostało udowodnione molestowanie i został skazany jest dowodem że wszyscy księża są źli i nie dobrzy a przecież tak nie jest.

 

Czarny i biały

Czarny i biały

Podobny przykład widzenia tylko dwóch barw czarnego i białego bez żadnych kolorów odcieni widziałem dziś w gazecie internetowej, chodzi o uwolnienie zawodów regulowanych nie wiem czy się cieszyć że jestem mądrzejszy niż dziennikarz który pisze artykuł dla jednego z najlepszych portali  czy smucić  bo jakaś grupa niezadowolonych ludzi mu za to zapłaciła i pisze nie to co myśli. Tytuł brzmiał że będziemy krajem niedouczonych fachowców… Rozumiem że np. nauczyciele wychowania fizycznego dzieci powinni być dobrze przygotowani i po szkole, ale rozumiem też z własnego doświadczenia że by uczyć ludzi jeździć autem nie trzeba mieć prawa jazdy aż 7 lat a tylko umieć to dobrze robić i zdać odpowiednie egzaminy, znam na prawdę wielu ludzi którzy mają prawo jazdy ponad dziesięć  lat ale nie wjadą do dużego miasta obawiając się że nie dadzą sobie rady. A np. znam też siebie i po roku jeździłem chyba we wszystkich dużych miastach w Polsce i już wtedy miałem większe doświadczenie i umiejętności w prowadzeniu auta niż nie jeden człowiek który ma prawo jazdy 15 lat. Moim zdaniem egzaminator czy ktoś kto uczy nie powinien być oceniany na podstawie ile lat ma prawo jazdy a na podstawie posiadanych umiejętności prowadzenia auta i znajomości przepisów.

81 komentarzy

  1. bellatrix2009
    22 kwietnia 2012 at 11:38

    No i znowu muszę się z Tobą zgodzić, bo sama mam doświadczenia w prowadzeniu samochodu. Ważniejsze są umiejętności, ale dodam tu, że zamiast na lata praktyki w jeżdżeniu autem, warto zwracać uwagę na przykład na umiejętność przekazywania swojej wiedzy. Niektórym sprawia to ogromny problem, chociaż sami jeżdżą super.
    Osobiście przyznam się, ze też się boję wielkich miast… 😉 Ale teraz w dobie GPS… raczej znika ten problem.
    Wracając jednak do tematu ,,czarny – biały”… Na świecie nie na darmo jest cala gama kolorów, nie tylko te dwa. To dotyczy i charakterów i znaczeń wielu rzeczy. Nie można uogólniać żadnego zdarzenia w celu przypisania mu jednej ogólnej cechy, bo nigdy nie jest tak, by coś było tylko czarne, albo też tylko białe. Dokładnie jest tak, jak piszesz – jeden ,,zły” ksiądz – nie jest wykładnią dla wszystkich innych. Zresztą… nie mamy prawa oceniać nikogo. Każdy z nas sam odpowiada za swoje czyny, za swoje życie. My możemy jedynie wybrać taką drogę dla siebie, jaka nam odpowiada i robić albo dobrze, albo… źle, jeśli taką mamy wolę. To więc problem tej Pani, czy da datek, czy nie da. Ja – dam. Na WOŚP zawsze. 🙂

    • Deawu
      22 kwietnia 2012 at 12:31

      Ciesze się że też dostrzegasz te złe prawo, oczywiście umiejętność w przekazywania wiedzy obejmował by egzamin. Teraz nie ma czegoś takiego że musi być doświadczenie w prowadzeniu auta wystarczy mieć prawo jazdy 7 lat i nawet wcale nie jeździć to chore przepisy i moim zdaniem trzeba je zmienić. Też uwielbiam GPS 🙂 będąc początkującym kierowcą nie musiałem studiować map i wszędzie dojechałem 🙂 Oczywiście że nie można oceniać całej grupy na podstawie jednego czy paru złych zachowań, mnie samego bardzo drażni jak dziewczyny mówią 🙂 „wszyscy faceci są tacy sami” na szczęście w większości przypadków udało mi się przetłumaczyć że tak nie jest he

  2. bellatrix2009
    22 kwietnia 2012 at 12:44

    Oj, nie wszyscy są tacy sami… na przykład Ty jesteś abstynentem, a większość nie bardzo, albo wcale. 😉 I tu mamy dowód na własne racje, haha.
    A odnośnie kierowania w dużych miastach dodam, że zawsze bałam się dlatego, że nie znając miasta, po prostu nie trafię tam, gdzie trzeba. 🙂 Nasz Wrocław na przykład, jest miastem bardzo trudnym komunikacyjnie, nie wszędzie można się zatrzymać, nie wszędzie zawrócić… Trzeba go znać, by dojechać do celu. W dodatku pozmieniały się nazwy ulic i to dodatkowy problem. Ale, co tam… nowa mapka już jest, GPS w aucie – można jechać. 🙂

    • Deawu
      22 kwietnia 2012 at 12:52

      Znam te drogi i rzeczywiście trzeba znać miasto by dojechać gdzie trzeba, a jeżeli się przegapi skręt to parę ładnych kilometrów więcej się zrobi w zależności od miejsca 🙂 oczywiście każdy jest inny a czasami mogą się zdarzyć wyjątki które będą do siebie podobne ale nigdy takie same

  3. bellatrix2009
    22 kwietnia 2012 at 13:04

    W myśl powiedzonka, że ,,nic dwa razy się nie zdarza” . 🙂

    • Deawu
      22 kwietnia 2012 at 13:24

      Tak tak 🙂 deja vu jest ciekawe ale ja mam taka teoria że gdy nas to spotyka to mieliśmy kiedyś sen proroczy który się właśnie spełnił 😉 miałem tak parę razy i wydawało mi się że kiedyś o tym śniłem ale jak to było naprawdę to nie wiem może sen tylko był podobny

  4. bellatrix2009
    22 kwietnia 2012 at 17:46

    A jednak nie zawsze są to sny… Czasem ma się niemal pewność, że było się w jakimś miejscu, choć przecież jesteśmy pewni, że to pierwszy raz. To nie zawsze efekty snu, chociaż i takie sny też na pewno się zdarzają i potrafią się spełniać. Jedno jest pewne – to jeszcze jedno ciekawe zjawisko, którego się nie da logicznie wyjaśnić.

    • Deawu
      22 kwietnia 2012 at 19:15

      Czytałem powoli z ogromna ciekawość że powiesz mi co to jest 🙂 trudno rozumie, tego chyba nikt nie wie

  5. bellatrix2009
    22 kwietnia 2012 at 20:23

    Nie jestem znawczynią tego zagadnienia, ale również mnie ono fascynuje. Deja vu… niektórzy mówią, że to pamięć przypomina zdarzenia z poprzedniego życia. Może coś w tym jest.

    • Deawu
      22 kwietnia 2012 at 20:55

      Reinkarnacja to ciekawe, niektóre religie w to wierzą tak jak my w chrześcijaństwo

  6. bellatrix2009
    22 kwietnia 2012 at 21:06

    Ale chrześcijaństwo również wierzy w życie pozagrobowe, tylko nie bardzo wie, jak nam to dokładniej wytłumaczyć… Czasem myślę, ze to to samo, tylko inaczej powiedziane… Jak myślisz, dlaczego JPII – tak mądry człowiek, który wiedział w tej kwestii o wiele więcej niż my… szarzy ludzie…, nigdy nie robił różnic między nami i ludźmi innej wiary…? Myślę, że dlatego, że WIEDZIAŁ, że nieważne, jak nazywany, ale to TEN SAM Bóg – czy u muzułmanów, czy buddystów, czy u nas…

    • Deawu
      22 kwietnia 2012 at 21:24

      To fakt JPII zawsze chciał mieć pokojowe kontakty z religia w Rosji czy Afryka, na pewno bóg jest jeden. Religia to ciekawy temat czasami będąc ministrantem spędzałem tygodnie na wycieczkach w Częstochowie śpiąc w pokojach z przyszłymi księżmi, szkoda że wtedy nie wiedziałem o takich rzeczach i nie wypytałem ich o wszystkie wątpliwości, pamiętam tylko jak opowiadali nam na noc różne historie cudów lub strasznych horrorów tak że baliśmy się iść w nocy wysikać 🙂

  7. bellatrix2009
    22 kwietnia 2012 at 21:39

    Właśnie… miewam wątpliwości, czy powodem takiej postawy JPII było jedynie samo pokojowe nastawienie… No widzisz… trzeba było zapytać księży. Ciekawe co mają do powiedzenia na ten temat. 🙂 A ja miałam z kolei ciotkę, która też opowiadała o diabłach i duchach tak, że bałam się z koleżanką przejść przez ulicę do domu wieczorem. Ale na drugi dzień znowu szłyśmy posłuchać… 😉 Boję się horrorów. Już jak zobaczę w programie tv, ze będzie horror, to już się boję. 🙂 Kiedyś oglądnęłam coś o Freddim, takim z nożycami zamiast dłoni… Matko z córką, nie spałam trzy noce. 🙂

    • Deawu
      22 kwietnia 2012 at 21:53

      Masakra mamy takie same myśli, też po tym filmie o Freddim nie mogłem spać 🙂 ja od tamtej pory nie oglądam horrorów powaga 🙂 wolę zdecydowanie komedie, księża są też szkoleni do egzorcyzmów i to dopiero są super tajemnice i straszne sprawy

  8. bellatrix2009
    22 kwietnia 2012 at 22:00

    Masakra, że mamy myśli takie same, czy co? 😉 Nie, ale tak na poważnie rzeczywiście też nie oglądam ich i już. Lepiej śpię. 😉
    Oooo, znowu nowy jeszcze ciekawszy temat… egzorcyzmy… Dawid, zaśniemy przy kompie. 😉 Temat zostawmy na jutro, co?
    Muszę zmykać przygotować się do pracy na rano. Nie byłam tam tydzień. Jutro opowiem Ci co ulepiłam, oki? 😉 I wrócimy do tematu, jeśli będzie czas.

    • Deawu
      22 kwietnia 2012 at 22:18

      Dobrze nie ma problemu, życie to nie tylko blog 🙂 wrócimy do tematu egzorcyzmy to coś nie z tego świata a ludzie opętani w większości umierają przy próbie wrócenia do rzeczywistości… sakramenty związane z tymi rzeczami są jedną z największych tajemnic kościoła

  9. bellatrix2009
    23 kwietnia 2012 at 21:25

    Ciekawe, dlaczego tak bardzo tych tajemnic strzegą…, zastanawiałeś się nad tym? Właściwie nie wiemy, jaka jest prawda… Podobno nawet nie każdy ksiądz może być egzorcystą, nie potrafiłby tego znieść, ani sobie z tym poradzić. Czytałam kiedyś artykuł o jednym z nich… Opowiadał straszne rzeczy. Mówił, ze z niektórych seansów wychodził zupelnie bez sił, że ta zła siła zabierała energię i jemu, aby tylko odpuścił. I słyszałam jeszcze coś o pp JPII. Pewnego razu na audiencji zobaczył kobietę, która prosto w twarz mu wymyślała od najgorszych i najbardziej wulgarnymi słowami… Nie zastanawiał się, tylko podszedł do niej pewnie i dotknął twarzy… Upadła bez sił, wydając nieludzki głos.

    • Deawu
      23 kwietnia 2012 at 22:00

      Nie mam pojęcia czemu taka tajemnica, może to działa w dwie strony i jak ktoś nieodpowiedni to zna to może to wykorzystać do złych celów, to też rzeczy trochę jak magia i nie z tego świata. Są ludzie chorzy na głowę i ta pani mogła być wariatka… jakieś 5 miesięcy temu w autobusie byłem światkiem gdy starszy człowiek nagle wstał i zaczął mówić jak nawiedzony że musimy się nawrócić że wiara świadków jechowy czy coś takiego jest dla nas jedynym wybawieniem, szatan zabije wszystkich niewierzących już niedługo, zaraz po przemowie próbowałem nawiązać kontakt spytałem czemu ale patrzył jakimś nieobecnym wzrokiem nic się nie odezwał tak jak by reszty ludzi i mnie nie widział zaraz wysiał i zniknął.

  10. bellatrix2009
    24 kwietnia 2012 at 14:02

    Ja również nie wiem…, ale czasem się nad tym zastanawiam. Możliwe, że to chodzi o niewłaściwe wykorzystanie wiedzy – to po trosze tłumaczyłoby tak pilne strzeżenie sekretu. Ta pani… jeśli wariatka… dlaczego upadła i bełkotała bez sensu? To chyba jednak nie to. Z nią też nikt nie mógł nawiązać kontaktu.

    • Deawu
      24 kwietnia 2012 at 16:57

      Możliwe że była opętana… to dopiero ciekawa sprawa z punktu widzenia zwykłego człowieka, ciekawy artykuł na temat.

    • Deawu
      24 kwietnia 2012 at 17:00

      Chciałem napisać coś mądrego ale cały artykuł jest ciekawy, czyli diabeł istnieje ? mi się wydaje że to wszystko odbywa się w głowie i psychice, choć jeżeli temu towarzyszą dziwne odgłosy czy nieludzka siła to już inna bajka albo horror …

  11. bellatrix2009
    24 kwietnia 2012 at 21:27

    Matko jedyna… strach się bać… Coś w tym musi być, ale czy to diabeł, czy jakieś inne złowrogie, pozaziemskie może siły…? Nie mam zielonego pojęcia.

    • Deawu
      24 kwietnia 2012 at 22:18

      Ja też nie mam pojęcia, ale skoro księża o tym mówią czyli coś w tym jest … ale czytałaś że demony w większości przypadków są zapraszani przez ludzi więc przychodzą … a najczęściej wchodzą w ludzi zajmujących się „grupami satanistycznymi, magią, okultyzmem i wróżbiarstwem” ciekawe jaki procent ludzi jest opętanych tak lekko i o tym nie wie, tłumaczyło by mi to zachowanie niektórych polityków 🙂

  12. bellatrix2009
    24 kwietnia 2012 at 22:22

    Oooo, dobre. 🙂 Politycy to chyba wszyscy mają diabła za skórą… 😉
    A dziś czytałam odnośnie teorii spiskowych – podam link, jeśli Cię to zainteresuje.
    http://strefatajemnic.onet.pl/teorie-spiskowe/to-pomnik-iluminatow,1,5104757,artykul.html
    Ile jeszcze jest na świecie podobnych tajemnic…?

    • Deawu
      24 kwietnia 2012 at 23:16

      Dzięki ciekawy artykuł, zgadzam się w większości z ich rozumowaniem ale co zrobić z takim dużym przeludnieniem… Czytałem wiele o Iluminatach niesamowici ludzie, podobno w czasach prześladowań przez kościół w europie wynieśli się do Ameryki północnej a dolar ma wiele znaków kojarzonych z nimi. Podobno to jedna z grup kontrolujących świat, od dawna mam też taka teoria powstania AIDS że wymyślili ją ludzie w stanach by wykończyć ludzi ogólnie złych, którzy cudzołożą czy narkomanów może oni to wymyślili…

  13. bellatrix2009
    24 kwietnia 2012 at 22:24

    Zapomniałam dodać, ze faktycznie to może być prawdą, ze ludzie parający się tymi rzeczami sami przywołują jakieś nieczyste siły do siebie. Czytałam. Dlatego… nie dokończyłam studiów o parapsychologii. To troszkę jak magia…, ezoteria – razem wzięte.

    • Deawu
      24 kwietnia 2012 at 23:00

      Sprawdziłem w Wikipedia bo nie wiedziałem do końca co to takiego, to jest magia i niewyjaśnione naukowo ani loginie zjawiska. Ale na wiki też jest przykład konkursu „Australijskie Towarzystwo Sceptyków ufundowało nagrodę w wysokości 100 000 dolarów każdemu, kto dostarczy wiarygodnych dowodów na istnienie jakiegokolwiek zjawiska parapsychologicznego, lub zgodzi się na poddanie wiarygodnym testom na własne zdolności tego rodzaju i zdolności te okażą się prawdziwe. Nagroda nie została dotąd przyznana.” patrząc z drugiej strony jak to towarzystwo sceptyków by oceniło np. opętanie ludzi o którym rozmawialiśmy ? a przecież to fakt bezsprzeczny.

  14. bellatrix2009
    25 kwietnia 2012 at 14:28

    No nie wiem, Dawid, czy to taki bezsprzeczny fakt – opętanie. Wielu w to nie wierzy. Zawsze można to tłumaczyć szaleństwem, czyli chorobą psychiczną. Nikt nie siedzi w drugim człowieku, by wiedzieć, co tam w nim się naprawdę dzieje.
    Co do artykułu, który poleciłam… Dziwne. Kto stawia sobie pomnik, nie wiadomo po co, kiedy w każdym kraju potrzebne są pozwolenia… i w dodatku piszą tam jeszcze, ze było przy tym około 400 osób. I nikt nie puścił przysłowiowej pary? Co innego to prawdziwy cel, w jakim go postawiono. Ten może być tajemnicą wieczną. Dla mnie kontrowersyjne są dwa pierwsze ,,przykazania” umieszczone na tablicach. Możliwe jednak, ze słuszne. Ludzi z pewnością jest na świecie za wielu – inaczej nie byłoby pewnie chociażby głodu.

    • Deawu
      25 kwietnia 2012 at 17:47

      Racja najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie i może najczęstsze to choroba psychiczna, ale czemu zajmują się tym specjalnie wyszkoleni księża a nie np. psychiatrzy. Tajne stowarzyszenie Iluminatów na pewno istnieje i ma swoje tajemnice, ten pomnik może być jedną z nich. Tak na świecie ludzi jest za dużo, u nas to jeszcze pikuś ale w Chinach i Indonezji to masakra około 1,330,044,605 w każdym z państw, już się nie mieszczą u siebie i niedługo się rozprzestrzenią i opanują cały świat, ciekawe że najmniej ludzi na świecie ma państwo Watykan około 900 czyżby się trzymali zasady Iluminatów.

  15. myFashionEye
    25 kwietnia 2012 at 15:38

    To fakt, ludzie mają to do siebie, że lubią generalizować i wpadać ze skrajności w skrajność 🙂

    • Deawu
      25 kwietnia 2012 at 18:12

      Fakt 🙂 wielu jest też takich że nie umie się przyznać do błędu i oni mnie najbardziej w rozmowie denerwują, tematy zmieniają i kombinują by pokazać że są idealni i nieomylni, a przecież każdy człowiek się myli. Najczęściej na nieomylność chorują politycy 🙂

  16. bellatrix2009
    25 kwietnia 2012 at 18:26

    Dawid, jeśli to ma służyć ludziom, dla ich dobra powinno się raczej ujawniać takie tajemnice. Dlaczego więc tak pilnie są strzeżone i wiedzą o nich tylko nieliczni? Jak duża może być taka grupa wtajemniczonych? Jeśli duża, to przecież tajemnica wtedy przestaje nią być…

    • Deawu
      25 kwietnia 2012 at 18:54

      Oni chcą wykończyć kościół katolicki … poza paroma drobnostkami (ciągnięcie kasy od wiernych na każdym kroku) nic do księży nich nie mam, raczej nawołują do pokoju i jeżeli by się każdy stosował do ich nauk było by o niebo lepiej. „Oświeceni i ich doktryna odrzucała jedność z Bogiem i sprowadzała się do radykalnej anarchii, polegającej na zniszczeniu wszelkich religii, społeczeństw i zniesieniu prawa własności, to jednak dopiero organizacja założona przez Weishaupta spowodowała ścisłe powiązanie tych idei ze światem polityki i finansów.” Jeżeli są w ukryciu to ciężej ich namierzyć i ewentualnie zlikwidować, może teraz się ich priorytety zmieniły i wyglądają jak ta tablica a może to tylko łagodna wersja ich przykazań. Można tu tylko przypuszczać co myślą i czemu, bo chyba nic na pewno nie wiadomo

  17. bellatrix2009
    25 kwietnia 2012 at 19:03

    Czasem mi się wydaje, że kościół sam zmierza do upadku… już bez nich… A może to właśnie ich działanie?

    • Deawu
      25 kwietnia 2012 at 19:57

      Pytanie za milion, ale myślę że tak… sam fakt pojawiania się głosów by kościoła nie finansować z budżetu państwa świadczy o dużej zmianie, do tego dochodzi globalizacja łatwe przemieszczanie się ludzi po świecie a wraz z nimi różnych religii, kiedyś bardziej ludzi przymuszano do komunii, bierzmowania itp. teraz ktoś bez tych rzeczy nie jest tak piętnowany i nielubiany, powoli zanika przymus chodzenia do kościoła. Może jakieś z ukrycia destrukcyjne działanie Iluminatów w tym jest nie wiem, duży wpływ na powiększającą się niechęć ludzi do kościoła moim zdaniem ma zamożność księży, kiedyś ksiądz żył z biednymi ludźmi pomagając im, dzieląc się swoim chlebem i dobrą radą. Teraz to przynajmniej klasa średnia, i gdzie tam się podzieli najbogatszy ksiądz z biedakiem… wydaje miliony na wygody a od biednych jeszcze ciągnie kasę, starsze pokolenie tego jeszcze tak nie widzi ale młodzi w większości niezbyt przepadają za kościołem, może dla tego że są młodzi i jeszcze nie myślą o życiu pozagrobowym

  18. bellatrix2009
    25 kwietnia 2012 at 20:10

    Tak to jest, ze kiedy jest się młodym, szuka się swojego miejsca na świecie… nie bardzo zwracając uwagę na to, by chodzić do kościoła. Fakt, ze to nie powinien być przymus, choć nasi rodzice, bo zapewne i Twoi, skoro tak mówisz – nie chcieli słyszeć słowa sprzeciwu, że nie wstanę w niedzielę do kościoła…, zmuszając do pójścia niejako. Na złe nam to jakoś nie wyszło. Św. Franciszek to wzór do naśladowania… wiesz, znałam takiego księdza we Wrocławiu. Miał na imię Antoni i też był franciszkaninem. Chodził w jednych sandałach, aż ktoś niemal na siłę ubrał mu inne buty…, w zimie zresztą. O ubraniu lepiej nie mówić – łata na łacie, choć bardzo staranne. Był uwielbiany przez młodzież i to do nich najchętniej się zwracał na mszach, które celebrował. Już go tam nie ma. Został wysłany na misje w głąb Afryki… zgodził się. Nie. Ani dzisiejsi księża, ani kościół ogólnie dzielić się nie lubi i … nie chce. To duży błąd. W kościołach protestanckich jest mnóstwo akcji, gdzie pomaga się nawet w zdobyciu łóżeczka dla nowo narodzonego dziecka. U nas… raczej tylko się zbiera pieniądze, które… nie wiem, czy trafiają tam, gdzie są oczekiwane.

    • Deawu
      25 kwietnia 2012 at 20:46

      Masz racje to że nas „zmuszali” to mieli racje bo przecież gdy jesteśmy młodzi nie możemy sami decydować bo nie wiemy jeszcze co złe a co dobre, młodym trzeba wskazać drogę. Nie miałem na myśli by księża biedowali czy w jednych butach chodzili … jest dużo dobrych księży i oby ich było coraz więcej

  19. bellatrix2009
    25 kwietnia 2012 at 20:51

    Nie chodzi i mnie o te buty i biedę…, a o samo podejście do życia. Nie wymagam od nich aż takiego poświęcenia, jak u świętych… Św. Benedykt też nie był biedny, a wręcz bogaty i baaardzo gruby. 😉 Ale od św. Franciszka różnił się surowością i bezwzględnością nawet… Gdybyż dzisiejsi księża choć tak… pośrodku… Cóż… bywają tacy i tacy. W gruncie rzeczy masz rację – oby było więcej dobrych i pewnych swojej misji. Potrzebni są, jak mało kiedy.

    • Deawu
      25 kwietnia 2012 at 21:35

      To prawda potrzebni są bardzo by wskazać drogę tym co nie wiedzą w która stronę iść, bądźmy dobrej myśli musi być lepiej i będzie 😉

  20. bellatrix2009
    26 kwietnia 2012 at 14:30

    Tak, by wskazać drogę, by zawrócić, gdy błądzimy… Czasem z innego punktu widzenia łatwiej jest zobaczyć, co trzeba. Wielu rzeczy się nie dostrzega, kiedy to dotyczy nas samych.

    • Deawu
      26 kwietnia 2012 at 19:08

      Czasami nie widzimy swoich błędów… tą lukę powinni wypełnić prawdziwi przyjaciele, nie tacy którzy tylko nam przyklaskują ale też powiedzą gdy robimy coś złego, albo właśnie księża

  21. bellatrix2009
    26 kwietnia 2012 at 19:45

    Tak. Potrzebni są tacy ludzie. To wtedy właśnie okazuje się, kto jest przyjacielem. Można się sparzyć…

    • Deawu
      26 kwietnia 2012 at 20:29

      Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie i to jest moim zdaniem prawdziwe przysłowie

  22. bellatrix2009
    26 kwietnia 2012 at 20:43

    Masz takich prawdziwych przyjaciół, Dawid?

    • Deawu
      26 kwietnia 2012 at 20:57

      Pewny do końca nikogo nie jestem, napisałem to w stronie o sobie już mnie życie nauczyło by nieufnie do każdego podchodzić … a Ty Elu jest ktoś kto nigdy Cię nie opuścił nawet w najtrudniejszych chwilach ?

  23. bellatrix2009
    26 kwietnia 2012 at 21:08

    Nie ma takiej osoby. I piszę to z ogromnym smutkiem, bo byłam taka pewna, ze jest inaczej. Okazało się co innego. Może to i dobrze…

    • Deawu
      26 kwietnia 2012 at 21:22

      Do końca nikomu zaufać nie można, bardzo to smutne … myślę że każdy człowiek kiedyś zawiódł się na kimś …

  24. bellatrix2009
    26 kwietnia 2012 at 21:27

    Nie na kimś, Dawid… a na najbliższej osobie. Ale to nie jest miejsce, by o tym mówić szerzej. Może w innych okolicznościach. 😉

    • Deawu
      26 kwietnia 2012 at 21:42

      Tak, na ludziach których się uważało za przyjaciół czy nawet najbliższa rodzina … to ogólne tematy, może kiedyś wrócimy ale tak jak mówisz to na pewno nie miejsce na jakieś rozliczenia publiczne

  25. bellatrix2009
    26 kwietnia 2012 at 21:49

    Nie. To nie miejsce na takie rozmowy. Ech, każdy z nas ma pewnie podobne doświadczenia. Może nie takie same, ale jednak bardzo pouczające… a nawet otrzeźwiające. Samo życie, Dawid.

    • Deawu
      26 kwietnia 2012 at 21:55

      Tak samo życie, może i dobrze że już wiemy jak to wygląda a nie dopiero zawód z tego powodu przed nami.

  26. bellatrix2009
    27 kwietnia 2012 at 20:04

    Jestem za ufną osobą są tacy, którzy mówią, że za bardzo/ i nie wiem, czy takie doświadczenia czegoś mnie nauczą. Znając siebie… zaufam. Zrobię tak, bo taka jest moja natura i inaczej nie umiem. Ale na pewno w jakimś stopniu już będę ostrożniejsza…

    • Deawu
      27 kwietnia 2012 at 21:24

      Nie można się zamknąć tylko ze sobą i w każdym widzieć diabła, trzeba dać szanse nawet komuś kto nie zawsze był ok. Jak zaufasz i koś cie zrani to boli ale wgłębi duszy wiesz że to ten ktoś się zachował tak jak nie powinien i to on ma wyrzuty sumienia itp.

  27. bellatrix2009
    27 kwietnia 2012 at 21:32

    Nooo, ja to często mam wyrzuty nawet kiedy nie powinnam… 🙂 Mam dziwną cechę… kiedy ktoś zrobi jakieś świństwo… od razu próbuję go usprawiedliwić…, albo wstydzę się za niego… Niekiedy to jest nawet uciążliwe. Inni potępiają, a ja nie umiem nikogo potępić. To chyba z wrodzonej ufności, że nikt do końca, ani z gruntu zły nie jest… czy co… Czasem chciałabym umieć powiedzieć wprost – ten człowiek jest zwyczajnie zły. Nie umiem. Znajdę sto powodów, które w moim pojęciu go wybielą… Chyba się nie nadawałabym na sędzinę… 😉 Wszystkich puściłabym wolno…

    • Deawu
      27 kwietnia 2012 at 22:34

      hehee jesteś wyjątkowa, znam takie powiedzenie że jak się ma słabe serce to powinno się mieć twarda dupa bo się będzie w nią dostawać za innych, mnie też bliżej do ufnego człowieka choć tak jak optymizm trochę ostygł tak samo uczę się życia i dystansu do ludzi np. sprzedających złoto na autostradzie 😉

  28. bellatrix2009
    27 kwietnia 2012 at 22:41

    🙂 I często to powiedzenie jest prawdziwe…, ale i to nie jest mnie w stanie odstraszyć. To mój charakter i już. 😉 A kupować złoto na autostradzie… to już ewidentna oznaka naiwności, albo wręcz glupoty… Bez przesady. Też nie kupię. 😉

    • Deawu
      27 kwietnia 2012 at 23:18

      Na A4 sprzedawców tombaku jest coraz więcej 😉 chyba jedyny pożytek z wprowadzenia opłat za przejazd będzie taki że znikną i już w tym miejscu nie będą niebezpiecznie zajeżdżać drogi wciskając dziadostwo 🙂 jesteś dobra z natury, charakteru i to dobrze 🙂 dużo lepiej niż być z charakteru zły

  29. bellatrix2009
    28 kwietnia 2012 at 08:28

    Źli nie mają tylu dylematów na co dzień, Dawid… 😉 Mnie za to zjadają czasem niepotrzebne rozterki. I bądź tu mądry, co lepsze… 😉

    • Deawu
      28 kwietnia 2012 at 15:30

      Na co dzień może nie, ale nie każdy mógłby żyć z przekonaniem że komuś się robi coś złego 😉 trzeba mieć inny charakter i sumienie

  30. bellatrix2009
    30 kwietnia 2012 at 14:30

    Po prostu trzeba być przynajmniej podobnym, by to umieć.

    • Deawu
      2 maja 2012 at 09:42

      Podobni do siebie się łączą, ale jest też takie przysłowie „kto z kim przystaje taki się staje” i czasami też ludzie się trochę zmieniają w zależności z kim przystają.

  31. bellatrix2009
    2 maja 2012 at 17:21

    Nie trzeba się oglądać na innych, a tym bardziej do nich porównywać. Każdy ma swoją ścieżkę i niech sobie nią idzie według własnego uznania i woli. To błąd, jeśli zmieniamy się w obecności innych, zwłaszcza jeśli zmieniamy charakter… owszem, tak też się zdarza. Ale tak być nie powinno. Wystarczyłaby jedna silna osobowość i w dodatku zła i co wtedy byłoby na świecie? Mamy już takie przykłady w historii. Bądźmy więc sobą, akceptujmy i kochajmy siebie i na tym się skupiajmy, bo warto! 🙂

    • Deawu
      2 maja 2012 at 22:44

      Jak to mówi Ela „muszę się z Tobą zgodzić” 🙂 małe ziarenko dodam że czasem można brać dobry przykład z mądrych i próbować im dorównać a najlepiej przegonić 😉

  32. Rustika
    2 maja 2012 at 18:29

    Pochopne ferowanie wyroków opiera się na schematycznym sposobie myślenia, które nie wymaga zbyt wiele wysiłku, i niestety, najczęściej jest krzywdzące. No ale na to chyba nie ma rady.

    • Deawu
      2 maja 2012 at 21:45

      Niestety niektórzy nie mają nawet tego najmniejszego rozumu by zauważyć te proste rzeczy …

  33. bellatrix2009
    3 maja 2012 at 12:20

    Brać przykład z dobrych, byle nie z tych, co tylko dla publiki tacy dobrzy bywają… Dawid, najczęściej bywa tak, że to co widać na pierwszy rzut oka, bywa bardzo złudne, a tym samym nieprawdziwe. Ale myślę, ze i tak mamy takie wzorce zachowań, do których nam blisko i duchowo i fizycznie. To może być, jak wcześniej wspomnieliśmy już, papież JPII, Jezus, czy matka, ojciec lub dziadek. Może to być ktoś całkiem nieznany, niepozorny i zwyczajny, kogo podziwiamy i szanujemy za to, że jest jaki jest… Warto o tym pomyśleć, bo to dobry kierunek. 🙂
    Oj, mój mąż nie lubi kiedy tak mówię. 😉 Raczej lubi zwracać mi uwagę na to, że ktoś… ma gorzej… I awantura gotowa. 😉

    • Deawu
      3 maja 2012 at 16:11

      Pisząc brać przykład miałem głównie na myśli JPII ciężko o inne ideały … ale np. można brać przykład z ludzi tylko w jakimś kierunku np. od Adama Małysza skromność, od Einstein mądrość, od Kowalczyk wytrwałość i waleczność itp. Znowu zacytuję piosenkę która idealnie odzwierciedla to o czym rozmawiamy …
      „Chcesz być martwym bohaterem czy człowiekiem sukcesu?
      Chcesz zrobić karierę czy być męczennikiem jak Jezus?
      Chcesz poznać prawdę, a nie bzdurne akty prawne?
      To, co powiem będzie może politycznie niepoprawne
      Ciężko strawne dla tępych mas żyjących tutaj,
      Minął Twoich błędów czas, ja Ci pomogę, posłuchaj!
      Straszyli Cię Bogiem rodzice w domu,
      W szkole opowiadano o utopijnym świecie komun
      Jak być jednym z milionów i za miliony cierpieć,
      Jak zamiast korony na swą głowę wkładać ciernie
      Jesteś skrzywiony przyzwyczajeniem do tych prawideł,
      Widzę, że w swoim życiu chcesz być tylko widzem
      A nie grać główne role i rozdawać karty,
      Ja Ci powiem, powiem Ci co to prawdziwy artyzm
      Gdy coś nie jest zgodne z Twoim interesem bądź anty,
      Litość, ugoda są przestarzałe jak antyk
      Na nic Twój pot u skroni, twój heroizm,
      Możesz dwoić się i troić, słabych świat kroi
      Nie chcesz stać się ofiarą, musisz stać się katem,
      Albo wybuchniesz jak wulkan albo wygaśniesz jak krater
      Ilu ludzi jest, tylu chętnych na Twoje miejsce,
      Im bardziej jesteś łagodny, tym masz szanse mniejsze
      Świat to wojna, na wojnie nie gra się czysto,
      To ciągła rywalizacja, spójrz na rzeczywistość
      Czy władzę sprawują ludzie najuczciwsi? (nie)
      Czy scenę okupują najlepsi emsi? (nie)
      No właśnie, poznaj co to faul, co to fałsz”

  34. bellatrix2009
    3 maja 2012 at 19:46

    Ojej… to ja się chyba nie nadaję na tę wieczną walkę… , czy rywalizację – niezależnie od tego, ile w tym słuszności. Za łagodna jestem, zbyt pobłażliwa…, za mało we mnie cech, o których mówi piosenka. Czyje to słowa?

    • Deawu
      3 maja 2012 at 20:34

      To piosenka „Mezo & Owal – Głosy” Mezo ma wiele fajnych utworów, niestety takie jest życie … ci co tak robią muszą się liczyć z tym że zawsze mogą spaść z góry na sam duł … To jest droga do sukcesu złych ale jest też droga dobrych 😉

  35. bellatrix2009
    3 maja 2012 at 21:01

    Aaaa, tak myślałam, że to mi na niego wygląda. A ja często słucham Happy Sad. Też mają fajne teksty. Polecam.
    Na sam dół, mówisz… No cóż… jeśli się tak zdarzy, to się zdarzy. Na razie nic na to nie wskazuje. 😉 Oj, wiem, że to nie o mnie Ci chodzi, haha, ale tak jakoś mi się pomyślało od razu. Ale ,,gdy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze”… tak o miłości śpiewa Happy Sad właśnie. 😉 Może ktoś się taki znajdzie…

    • Deawu
      3 maja 2012 at 21:39

      Parę piosenek znam Happy Sad, fajnie śpiewają chłopaki 🙂 Może i nie spadną ale jak to mówią sąd ostateczny ich rozliczy i będą śnić wiecznie jak się pieką w kotle 🙂 żartuję, trzeba mieć serce z kamienia by tak robić i niektórzy je mają

  36. bellatrix2009
    3 maja 2012 at 21:48

    Mają. Na szczęście to nie nasze zmartwienie, tylko ich. 🙂 Muszą sobie z tym poradzić, by o tym piekle nie śnić. 🙂

    • Deawu
      3 maja 2012 at 21:58

      Trzeba ich tym piekłem straszyć i uświadomić że z sumieniem się nie wygra, kiedyś na pewno się odezwie, dla tego myślę że warto to im mówić by się zmienili i przeszli na odpowiednią stronę i razem uczynimy raj na ziemi 🙂 nigdy nie jest za późno i nie można się bać zmiany na lepsze 😉

  37. bellatrix2009
    4 maja 2012 at 14:55

    A tam… po co mamy sobie tym zaprzątać myśli…, Dawid. Owszem, jeśli zdarzy się sytuacja, kiedy można cokolwiek komuś zasugerować, to czemu nie. Każdy ma jednak własną wolę… niech to wykorzysta. Sam. 🙂

    • Deawu
      4 maja 2012 at 17:24

      No ale księża cały czas to robią i nawracają zagubione owieczki, jeżeli uda się przekonać choć jednego na 1000 to już sukces 🙂 może pomyliłem powołanie he

  38. bellatrix2009
    4 maja 2012 at 20:38

    No właśnie księża po to są. 🙂 A my… wystarczy robić to, co do nas należy być pewnym słuszności swojego postępowania… To nasze życie niech daje komuś do myślenia i służy za wzór. Nie mówię o tym, by uciekać od tematów, jeśli jest okazja. Nie. Wtedy można próbować coś zmieniać. Zapewniam Cię, że jeżeli się do tego nadajesz Ty, czy ja… to z pewnością takie okazje same się nadarzą 🙂

    • Deawu
      4 maja 2012 at 22:46

      Więc na co dzień zostawimy księżą tą prace bo nie będą mieli co robić 🙂 a przy okazji gdy się nadarzy to spróbujemy komuś pomóc i się nawrócić 🙂

  39. bellatrix2009
    6 maja 2012 at 10:28

    Tak, zostawimy. 🙂

    • Deawu
      6 maja 2012 at 18:01

      Dobra 🙂

  40. ShauPerr
    29 maja 2012 at 07:52

    Witam,

    Drodzy Wartość klienta:

    Potrzebujesz kredytu, oferujemy wszelkiego rodzaju pożyczki na 2-procentowy wskaźnik, Shaun Perry Home Financial oferuje pożyczki. Jeżeli planujecie przedsięwzięcia biznesowego, poszukiwanie finansowania lub kapitału w celu sfinansowania istniejących hotelach, różne kredyty konsumpcyjne, budynków biurowych, wielorodzinnych projekty, kredyty pojects innych projektów komercyjnych oraz ekspansję biznesu.

    • Deawu
      31 maja 2012 at 22:57

      Nie dziękuję 🙂